04 stycznia 2012 ~ komentarze 2

Czy Google chce mieć swój udział w wyborach dzięki Google Politics & Elections ?

Google Politics & ElectionsKilka dni temu Google udostępniło usługę Google Politics & Elections, która powstała na bazie Google News. Zanim przejdę do krótkiego opisu chciałbym zadać sobie i Wam pytanie. Czy widząc jak w prosty sposób Google jest w stanie kreować rzeczywistość, jesteśmy w stanie zaufać mu w przypadku informowania nas o wyborach? Czy jesteśmy w stanie uwierzyć, że serwowane nam informacje, wybrane spośród setek tysięcy blogów i stron informacyjnych,  nie są w żaden sposób zmanipulowane? Na jakiej zasadzie Google wybiera te serwisy i blogi? Wybaczcie ale trudno mi w to uwierzyć… Całe szczęście w tym roku w naszym kraju nie odbywają się wybory ani do parlamentu ani prezydenckie co daje nam wspaniałą okazję przestudiowania na przykładzie USA oraz Egiptu wszelkich zgłoszeń manipulacji przez Google P&E, jeżeli takowe w ogóle wystąpią (obym się mylił).

Przejdźmy do samego projektu Google Politics & Elections. Na chwilę obecną, z racji nadchodzących wyborów w USA oraz Egipcie do dyspozycji mamy podział na te dwa państwa.

Kanał informacyjny

Najważniejsza część projektu Google P&E to środkowa część strony w której na bieżąco udostępniane są wszelkie informacje dotyczące zbliżających się wyborów. Możemy wybrać opcję wyświetlania samych informacji, tylko video a także obu jednocześnie.

Główny kanał informacji Google Politics & Elections (kliknij aby powiększyć)

Główny kanał informacji Google Politics & Elections (kliknij aby powiększyć)

Menu

Do naszej dyspozycji Google oddaje menu w którym znajdziemy między innymi aktualne trendy, które mają na przykład pokazać wyborcom którego z kandydatów w chwili obecnej lub we wcześniejszym czasie było najwięcej na YouTube, pisano o nich czy też wyszukiwano informacji z nimi związanymi. Prócz trendów prawdopodobnie będziemy mogli śledzić rezultaty głosowań w poszczególnych stanach albo podglądać kto z internautów, w jakim stanie oddał na kogo swój głos (bo chyba o to w tym dziale chodzi) a także sprawdzić „na ziemi” („On the Ground”), gdzie nasz kandydat przebywał i czy znajdują się jakieś informacje związane z tym konkretnym miejscem (video czy informacje).
Kolejne dwa działy w menu to podział na kandydatów, umożliwiający nam sortowanie informacji zgodnie z danym kandydatem a także główne dziedziny życia, które są omawiane zawsze przed wyborami a potem się o nich zapomina… Obecnie tych działów tematycznych jest siedem, być może z czasem przybędzie ich więcej.

Kanały Google Politics & Elections

Do naszej dyspozycji oddano również profil Google Politics & Elections na Google+, dzięki któremu będziemy na bieżąco. Wyborcom udostepniono również dedykowany kanał na YouTube oraz kalendarz wyborów.

Google Politics & Election Toolkit

To co wywarło na mnie największe wrażenie to strona serwująca nam cały pakiet „przydatnych” narzędzi oraz aplikacji Politics & Elections Toolkit. W zależności od tego czy jesteśmy dziennikarzami, deweloperami czy z branży IT udostępniony zostaje nam inny pakiet. Część z tych pakietów nie jest w jakiś specjalny sposób powiązana z samymi wyborami jak chociażby proponowany nam AdWords czy sklep Chrome Web Store.

Google Politics & Elections Toolkit (Kliknij aby powiększyć)

Google Politics & Elections Toolkit (Kliknij aby powiększyć)

Podsumowując

Według mnie sama idea zgromadzenia tak obszernego tematu jakim są wybory nie jest złym pomysłem. Problem pojawia się wtedy, kiedy do akcji wkraczają ludzie, którzy powinni trzymać się z dala od manipulowania informacjami. Nie myślcie sobie, że wszędzie szukam spisków, po prostu w takich przypadkach wolę się mylić. Jak będzie w przypadku Google Politics & Elections? Dowiemy się niebawem.

Autorem tekstu jest Wojtek Tyluś. Powyższy tekst jest moją osobistą opinią, mogę się mylić a Ty nie musisz się z nią zgadzać.

Witajcie na moim blogu

Blog Wojtka Nazywam się Wojtek Tyluś i jestem autorem tego bloga. Znajdziesz tutaj informacje dotyczące m.in.: SEO, serwisów społecznościowych, a także dowiesz się co słychać ciekawego w sieci. Wiadomości, które z jakiegoś powodu nie trafiły na bloga, znajdziecie śledząc moje profile społecznościowe, zwłaszcza na Facebooku oraz Google+. Zapraszam.

Loading Facebook Comments ...

2 komentarze to “Czy Google chce mieć swój udział w wyborach dzięki Google Politics & Elections ?”

  1. Przemek Sztal 4 stycznia 2012 at 11:17 Permalink

    Podejrzewam, że niestety takie statystyki dla kandydatów, podobnie jak sondaże, powodują wzmocnienie pozycji „silnych” kandydatów – mogą wpływać na decyzje części niezdecydowanych osób. Wszak z reguły nie lubimy być po przegranej stronie :)

  2. Wojtek 4 stycznia 2012 at 12:18 Permalink

    Mądrze napisałeś Przemku, fakt, nikt nie lubi stać po przegranej stronie. Może i dobrze, że powstała ta strona, dowiemy się z kim Google trzyma sztame ;)


Leave a Reply

No Trackbacks.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Pinterest – stawiamy pierwsze kroki

Witajcie. Tak jak obiecałem, zaraz po otrzymaniu zaproszenia do Pinterest, chcę podzielić się z Wami moimi pierwszymi odczuciami a także...

Zamknij