24 lutego 2014 ~ komentarzy 6

Google idzie po polskie SWLe

matt-cuts-2014Szef do walki ze spamem w Google, Matt Cutts ogłosił na swoim Twitterze, że po kolejnym przystankiem po Francji i Niemczech, będą polskie Systemy Wymiany Linków. Gdyby ktoś przeoczył dziś na blogu Google ukazał się wpis wyjaśniający walkę z SWLami. Wiele osób zastanawia się, które systemy dostaną po ogonie, Piotr Cichosz chyba jednak już rozgryzł kto dzisiaj nie będzie spał – taki SEO żarcik. Czekamy zatem na dalszy przebieg wydarzeń. Jutrzejszy dzień powinien dać wiele nowych informacji. Tymczasem wspomniana wypowiedź Matta Cuttsa na Twitterze:

 

Autorem tekstu jest Wojtek Tyluś. Powyższy tekst jest moją osobistą opinią, mogę się mylić a Ty nie musisz się z nią zgadzać.

Witajcie na moim blogu

Blog Wojtka Nazywam się Wojtek Tyluś i jestem autorem tego bloga. Znajdziesz tutaj informacje dotyczące m.in.: SEO, serwisów społecznościowych, a także dowiesz się co słychać ciekawego w sieci. Wiadomości, które z jakiegoś powodu nie trafiły na bloga, znajdziecie śledząc moje profile społecznościowe, zwłaszcza na Facebooku oraz Google+. Zapraszam.

Loading Facebook Comments ...

6 komentarzy to “Google idzie po polskie SWLe”

  1. Piotr 25 lutego 2014 at 08:24 Permalink

    Podobne zdanie jak kolegi Ariela – nic się spektakularnego nie wydarzy, jeśli znów nałożą filtry tak jak w październiku na 50% internetu to nie ogarną się z napływem rozpatrzeń i innego syfu…

  2. Marcin Mukosiej 25 lutego 2014 at 14:57 Permalink

    Nie korzystałem do tej pory z żadnego SWLa. Poczekajmy aż się sytuacja uspokoi i znajdziemy nowe rozwiązania.

  3. Niania 15 marca 2014 at 19:54 Permalink

    Z całego wpisu najlepszy obrazek Matta :) Zobaczymy co się będzie dalej działo…

  4. Maciej K 4 kwietnia 2014 at 09:51 Permalink

    Wiadomo co wyszło :) web i stat dostał do dupie :)


Leave a Reply

No Trackbacks.

Przeczytaj poprzedni wpis:
9 Polski SEO Hangout On Air za nami

Przed chwilą zakończył się 9 Polski SEO Hangout On Air. Przyznaję się bez bicia, że dołączyłem dopiero pod koniec, do...

Zamknij