29 stycznia 2013 ~ 0 komentarzy

Google Knowledge Graph – dobrze i źle

Google Knowledge GraphKażdy chciałby go mieć, nie każdy może. Mowa o Google Knowledge Graph, który od jakiegoś czasu ubogaca nasze wyniki wyszukiwania. Niewtajemniczonych odsyłam na stronę Knowledge Graph. Przemierzając otchłań serpów można natknąć się na dobre i złe przykłady wykorzystania Knowledge Graph. Dzisiaj chciałbym pokazać Wam dobry i zły sposób jego wykorzystania. Oczywiście mamy wpływ na to jak będzie wyglądał nasz Knowledge Graph poprzez stosowanie się do zaleceń Google. Czasem jednak nie wiedząc o jego istnieniu bądź nie zwracając na niego uwagi może spowodować niewielkie zamieszanie.

 

Dobry przykład Knowledge Graph

Na załączonym obrazku widzimy Knowledge Graph oraz znajdujące się pod nim drugie okno odnoszące się bezpośrednio do profilu firmowego na Google+ (nadal uważasz, że Twoja firma nie potrzebuje profilu firmowego na Google+ ?). Jak widać na tym przykładzie [link do serpów – lokalizacja Lublin], ponad 80% „above the fold” zajmują wyniki dla jednego ośrodka.
W górnym oknie widzimy zdjęcie, które przekierowuje nas do galerii zdjęć na profilu firmowym ośrodka. Ponadto mamy również pole do bezpośredniego zamówienia pobytu a także pole opinii.
Dolne okno, tak jak już wspomniałem, odnosi się bezpośrednio do naszego profilu firmowego na Google+. Widzimy logo ośrodka a także ostatni wpis w jego strumieniu Google+. Ciekawostką niechę dzie fakt, że gdyby ostatni wpis zawierał link, wyświetliłby się pod widocznym opisem (to już informacja bardziej dla SEOwców).

Dobry przykład wykorzystania Google Knowledge Graph

 

Zły przykład Knowledge Graph

Okazuje się, że Google czasem potrafi zrobić małego psikusa. Dobrym przykładem może okazać się poniższy Knowledge Graph [link do serpów – lokalizacja Lublin]. Niby nic takiego a jednak. W tym przypadku wyświetlany Knowledge Graph dotyczy firmy (jak sama pisze w opisie) „wykonującej świadectwa charakterystyki energetycznej budynku”. Adres się zgadza, po kilkięciu w mapkę również jesteśmy przekierowywani pod właściwy adres. Wszytko byłoby ok gdyby nie te tajemnicze panie, znajdujące się w oknie Knowledge Graph. Po kliknięciu w zdjęcie jesteśmy przekierowywani do jakiejś podstrony w serwisie do którego należy Knowledge Graph, na której rzeczywiście jesteśmy poinformowani, że jest to podstrona Ladies’ Jazzband…

Wujek dobra rada: Nie wiem jak się ma wyżej wymieniony Ladies’ Jazzband do wykonywania świadectw charakterystyki energetycznej budynku, wiem natomiast, że jest na to sposób. Wystarczy założyć i sumiennie prowadzić profil firmowy na Google+. Dodać wszelkie niezbędne informacje o firmie, wstawić kilka zdjęć do galerii (już nie dziewczyn, no chyba, że podczas wykonywania świadectw energetycznych), może nawet dodać jakiś krótki materiał wideo. Tyle, nic więcej.

Zły przykład Google Knowledge Graph

Kategoria: Google | Tagi: ,

Autorem tekstu jest Wojtek Tyluś. Powyższy tekst jest moją osobistą opinią, mogę się mylić a Ty nie musisz się z nią zgadzać.

Witajcie na moim blogu

Blog Wojtka Nazywam się Wojtek Tyluś i jestem autorem tego bloga. Znajdziesz tutaj informacje dotyczące m.in.: SEO, serwisów społecznościowych, a także dowiesz się co słychać ciekawego w sieci. Wiadomości, które z jakiegoś powodu nie trafiły na bloga, znajdziecie śledząc moje profile społecznościowe, zwłaszcza na Facebooku oraz Google+. Zapraszam.

Loading Facebook Comments ...

Leave a Reply

No Trackbacks.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Blog Roku 2012 – ruszył etap głosowania SMS

No zaczęło się! Wszyscy, którzy wzięli udział w konkursie na Bloga Roku 2012 namiętnie rozpoczynają publikację wpisów zachęcających do głosowania...

Zamknij