29 lutego 2012 ~ 0 komentarzy

Jak zablokować Pinterest na swojej stronie?

Stop PinterestOstatnio sporo miejsca na blogu poświęciłem „wychwalaniu” Pinterest wróżąc mu świetlaną przyszłość. Jednak po ostatnich informacjach o utajaniu przez Pinterest modyfikacji linków oraz niejasnych wzmiankach w regulaminie o czym pisał Spider’s Web, można sądzić, że przyrost nowych użytkowników może minimalnie przyhamować. Dziś stanę po stronie tych mniej zadowolonych. Zapraszam.

Co z właścicielami stron, którym idea Pinterest nie podoba się od początku? Tymi, którzy nie życzą sobie by ich prace były przypinane na tablice Pinterest, często zmieniając autora? Jest na to sposób, a przynajmniej częściowe ograniczenie tego „procederu”. Wystarczy, że w sekcji head dodamy meta tag:

<meta name="pinterest" content="nopin" />

Meta tag ten uniemożliwi skorzystanie z przycisku „Pin It”, który Pinterest rekomenduje umieścić z zakładkach naszej przeglądarki. Specjalnie dla użytkowników WordPress’a stworzono wtyczkę wpNoPin, która działa w ten sam sposób, z tym, że w tym przypadku o tym czy chcemy publikować nasze prace na Pinterest w danym momencie decydujemy z poziomu Panelu Administracyjnego.

Oczywiście jest to częściowe rozwiązanie problemu niechcianego przypinania naszych prac na Pinterest. Zawsze istnieje możliwość pobrania obrazka na nasz komputer i dodanie go do Pinterest bezpośrednio z niego a nie ze strony autora. Blokowanie poprzez opisany powyżej sposób ograniczy przynajmniej tych, którzy nie wiedzą, że istnieje inny sposób niż skorzystanie z przycisku „Pin It”. Śmiem twierdzić, że takich internautów nie brakuje.

 

Źródło obrazka: http://directmatchmedia.com

Autorem tekstu jest Wojtek Tyluś. Powyższy tekst jest moją osobistą opinią, mogę się mylić a Ty nie musisz się z nią zgadzać.

Witajcie na moim blogu

Blog Wojtka Nazywam się Wojtek Tyluś i jestem autorem tego bloga. Znajdziesz tutaj informacje dotyczące m.in.: SEO, serwisów społecznościowych, a także dowiesz się co słychać ciekawego w sieci. Wiadomości, które z jakiegoś powodu nie trafiły na bloga, znajdziecie śledząc moje profile społecznościowe, zwłaszcza na Facebooku oraz Google+. Zapraszam.

Loading Facebook Comments ...

Leave a Reply

No Trackbacks.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Przewodnik SEO po Google+

Google+ rośnie w siłę, coraz mniej pozycjonerów uważa, że da się bez niego żyć. Dzieje się tak m.in. za sprawą...

Zamknij