31 stycznia 2012 ~ komentarzy 14

Nokaut Google dla porównywarek cenowych

Nokaut Google dla porównywarek cenowychKto by pomyślał, Nokaut Google dla Nokaut, Ceneo, Skąpca, strony RTV Euro AGD oraz serwisu aukcyjnego Świstak. Ich miejsce zajęły mniej znane porównywarki, które raczej nie dorównują jakością wyżej wymienionych. Po wpisaniu w Google np. „Ceneo” naszym oczom ukazuje się …profil Ceneo na Facebooku, dalej widzimy aplikację Ceneo na Androida (produkt Google)  i jeszcze kilka innych wyników. Przypadkowo (lub nie) widoczny jest również film przygotowany przez Ceneo „Diss na Ceneo„.

Wyniki wyszukiwania Ceneo w Google

Wyniki wyszukiwania Ceneo w Google

 

Bo nie było ich w Google+

W wynikach wyszukiwania widnieje profil Ceneo na Facebooku. Żadna z tych trzech porównywarek nie posiada brand page na Google+. Może gdyby mieli i korzystali z wszelkich dobrodziejstw (według) Google, ostałby się chociaż brand page wysoko w serpach? Kto wie.

 

Na ratunek AdWords

Co by zrobił Ceneo, Nokaut czy Skąpiec, gdyby nie „dobroduszność” Google AdWords. To właśnie dzięki niemu nadal są na pierwszych miejscach. Pal licho, że płaca za to grubą kasę. „Zwykły zjadacz internetu” i tak nie odróżnia reklam do naturalnych wyników a dodając do tego źle ustawione monitory w których nie odróżnimy i tak lekko zabarwionego pola AdWords wielcy gracze nie powinni płakać.
Oczywiście powyżej ironizowałem. Straty z tytułu pewnego rodzaju filtru, nałożonego przez Google na duże porównywarki z pewnością są ogromne. Takie zachowanie nie wypada nawet Google.

 

Google Product Search

Wielu z nas zastanawia się co mogło być powodem takiej zagrywki ze strony Google. Kto wie czy to nie jest działanie przygotowujące fundamenty pod wejście Google Product Search. Jeśli okazałoby się, że taka jest kolej rzeczy, Google, kolejny raz w ciągu ostatnich tygodni straciłoby zaufanie swoich Klientów, którymi jestem i ja i Ty. Tylko czy to go obchodzi? Może przydałby się jakiś mały proteścik…?

 

Oficjalne stanowisko Google

Oficjalne oświadczenie przedstawiciela Google Piotra Zalewskiego przesłane w odpowiedzi na pytania Spider’s Web brzmi:

Nie komentujemy akcji podjętych wobec konkretnych witryn. Możemy jednak potwierdzić, że kilka znanych witryn z różnych kategorii tematycznych działało niezgodnie z naszymi wytycznymi dla webmasterów i podjęliśmy działania by temu zaradzić. Gdy ktoś korzysta z wyszukiwarki Google, chcemy dostarczyć mu najlepsze możliwe odpowiedzi. Nasz algorytm wyszukiwania bazuje na ponad 200 sygnałach, by pomóc internautom znaleźć odpowiednie wyniki. Jeśli niektóre witryny łamią nasze wytyczne dla webmasterów i próbują oszukać system, jest to złe doświadczenie dla użytkowników i zastrzegamy sobie prawo do podjęciu kroków, by temu zaradzić. Tego typu działania podejmujemy od pierwszych dni powstania firmy.

Kategoria: Google SEO | Tagi: ,

Autorem tekstu jest Wojtek Tyluś. Powyższy tekst jest moją osobistą opinią, mogę się mylić a Ty nie musisz się z nią zgadzać.

Witajcie na moim blogu

Blog Wojtka Nazywam się Wojtek Tyluś i jestem autorem tego bloga. Znajdziesz tutaj informacje dotyczące m.in.: SEO, serwisów społecznościowych, a także dowiesz się co słychać ciekawego w sieci. Wiadomości, które z jakiegoś powodu nie trafiły na bloga, znajdziecie śledząc moje profile społecznościowe, zwłaszcza na Facebooku oraz Google+. Zapraszam.

Loading Facebook Comments ...

14 komentarzy to “Nokaut Google dla porównywarek cenowych”

  1. Darek 31 stycznia 2012 at 10:55 Permalink

    i to kilka dni po tym jak opublikowano porównanie porównywarek cenowych: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/porownywarki-cenowe-nokaut-i-ceneo-najlepsze-radar-na-dole.

    BTW Diss na Ceneo jest zrobione przez samo Ceneo :)

  2. Wojtek 31 stycznia 2012 at 11:28 Permalink

    Może Google wkurzyło się, że Google Product Search nie znalazł się na liście :)

    Darku, toteż napisałem, że to film Ceneo ;)

    …widoczny jest również film Ceneo „Diss na Ceneo„”

    EDIT: Poprawiam na wszelki wypadek na „film przygotowany przez Ceneo” ;)

    ;)

  3. Przemek Sztal 31 stycznia 2012 at 12:33 Permalink

    „(…) kilka znanych witryn z różnych kategorii tematycznych działało niezgodnie z naszymi wytycznymi dla webmasterów i podjęliśmy działania by temu zaradzić.” Piotr Zalewski, Google
    Czyżby Google miało już dość powtarzających się opisów produktów? Czas na kreatywność :)

  4. Krakał 31 stycznia 2012 at 13:39 Permalink

    A może jakiś oficjalny PAGE na FB „Nie dla ręcznego sterowania wynikami w Google” :)

  5. Już są :) 31 stycznia 2012 at 14:07 Permalink

    Już pierwsze rzeczy widać, że się pojawiają :)

    1) http://www.facebook.com/pages/NIE-dla-r%C4%99cznego-manipulowania-wynikami-Google-przez-robotnik%C3%B3w-Google/333899526649724

    2) http://www.facebook.com/pages/NIE-dla-r%C4%99cznego-sterowania-wynikami-w-Google/288633874531924

  6. Wojtek 31 stycznia 2012 at 16:42 Permalink

    I znowu zacznie się nabijanie fanów ;)

  7. lichor 6 lutego 2012 at 14:02 Permalink

    I to wszystko w trosce o użytkowników. Google zaczyna ostro pogrywać, aż się boję co będzie dalej … Może siebie też wytną przez przypadek :D

  8. Oldtimer 7 lutego 2012 at 10:37 Permalink

    Film, pierwsza klasa :)

  9. Wojtek 7 lutego 2012 at 10:40 Permalink

    Sam to ręcznie katalogowałem ;)

  10. Oldtimer 7 lutego 2012 at 10:41 Permalink

    DISS NA CENEO ;]


Leave a Reply

No Trackbacks.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Twitter na cenzurowanym

Kolejny cios w wolność słowa w sieci. Po SOPA, PIPA, ACTA i zmianach w polityce prywatności Google nadszedł czas na...

Zamknij