22 lutego 2012 ~ komentarze 4

Pierwsze wrażenia NaTemat …bólu oczu

NaTemat.pl pierwsze wrażeniaZgodnie z zapowiedziami, w dniu dzisiejszym ruszył serwis NaTemat.pl którego inicjatorami/założycielami są m.in. Tomasz Lis oraz Tomasz Machała. Od dłuższego czasu w sieci toczyły się dyskusje nt. możliwości i wizji dla „tomkowego serwisu„. Również ja zastanawiałem się nad jego pionierską budową, którą pokrótce opisał Grzegorz Marczak z Antyweb. Do dziś, kiedy to moim oczom ukazało się… no właśnie, co mi się ukazało? W tym krótkim, skleconym na szybko podsumowaniu pierwszej wizyty skupię się na jego budowie i funkcjonalności. Zakładam, że treść, tak jak zapowiadano, jest jakości najwyższej.

 

Końca nie widać

Przeglądając „Tomkowy serwis”, podążając w dół, w pewnym momencie przestraszyłem się, że nie posiada on stopki/końca. Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy, to budowa serwisu rodem z Pinterest. Na szczęście okazało się, że coś tam na dole jest. Moim zdaniem serwis powinien być co najmniej o połowę krótszy.

Nie będę tutaj wrzucał zrzutów ekrany, ponieważ …byłyby za duże.

 

Sieć jest najważniejsza. Chyba reklama…

To co mnie trochę zaskoczyło to „gigantyczna” reklama jednej z sieci komórkowych w górnej części serwisu. Nie czepiam się, że są reklamy, bo zarabiać trzeba. Czepiam się jej niebotycznych rozmiarów. Autorów „tomkowego serwisu” chyba trochę poniosło z jej rozmiarami ale od tego jesteśmy my, internauci, żeby im zwrócić na to uwagę.

 

Duże obrazki

Wszystkie informacje „okraszone” są dużymi zdjęciami, niektóre są na całą szerokość serwisu. To dobrze, w dzisiejszych czasach ludzie „czytają obrazkami” z tym, że jest jedno ale. Ktoś z twórców chyba z góry założył, że przeważającą część czytelników stanowić będą …niedowidzący. Spokojnie wystarczyłyby o połowę mniejsze grafiki, twórca byłby zadowolony i „owca cała”. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby umożliwić czytelnikom wybór wielkości liter, obrazków itp.

 

Co jest co?

Sam pojedynczy artykuł/wpis na blogu jest przejrzysty, tutaj akurat spisuje się dobrze duży rozmiar czcionki. Niestety na dole raz na jakiś czas wyskoczyła mi reklama prawie na cały ekran (jej rozmiary mogą świadczyć o tym, że ktoś sporo wyłożył funduszy by się tam znaleźć) jednego z zakładów ubezpieczeń. Nie wiem jak Wy ale ja mam problem z odróżnieniem zwykłej informacji od wpisu blogerów. Trudno mi to odróżnić a co powiedzieć o ludziach, dla których internet nie jest chlebem powszednim?

 

Zauważyli inni

Poniżej zacytuję kilka osób, które zabrały głos w komentarzach na Facebooku na fanpage Antyweb, a które też mają swoje pierwsze przemyślenia na temat NaTemat.pl. Jeżeli ktoś z tych osób sobie nie życzy bym je cytował proszę napisać, usunę cytat:

Wielkie, ciężkie, scrolluje się w nieskończoność, a w treści nie chce mi się aż klikać, taki rozstrzał

Brak wersji mobilnej, koszmarnie długa strona startowa, zdjęcia już nie mogły być większe ;) i nie mogło ich być więcej. Spodziewałem się perełki webmasterskiej – rozczarowanie !

Ja na telefonie z 3,5′ nie dałem rady załadować poprawnie strony. Waży to to prawie 1MB i ładują się dalej obrazki.

Brak RSS w blogach, fatalna długość strony, brak wersji mobilnej…

makroczciony nas przytłaczają

 

Pozytywy

Wybaczcie mi ale ja, jak na ten moment żadnych znaczących pozytywów nie zauważyłem. Mowa oczywiście o wyglądzie „tomkowego serwisu”, nie o treści i jej jakości. Być może jest za wcześnie, podobno NaTemat.pl to nowe spojrzenie na świat więc tak jak do wszystkiego nowego musimy się przyzwyczaić.

Autorem tekstu jest Wojtek Tyluś. Powyższy tekst jest moją osobistą opinią, mogę się mylić a Ty nie musisz się z nią zgadzać.

Witajcie na moim blogu

Blog Wojtka Nazywam się Wojtek Tyluś i jestem autorem tego bloga. Znajdziesz tutaj informacje dotyczące m.in.: SEO, serwisów społecznościowych, a także dowiesz się co słychać ciekawego w sieci. Wiadomości, które z jakiegoś powodu nie trafiły na bloga, znajdziecie śledząc moje profile społecznościowe, zwłaszcza na Facebooku oraz Google+. Zapraszam.

Loading Facebook Comments ...

4 komentarze to “Pierwsze wrażenia NaTemat …bólu oczu”

  1. Przemek Sztal 22 lutego 2012 at 12:37 Permalink

    Screena zrobiłem za Ciebie Wojtku, wygląda ciekawie: http://img828.imageshack.us/img828/2217/natemat.png
    Ostatnio analizowałem serwisy rodem z Korei Południowej i tam mają zamiłowanie do takich rozwlekłych stron, ale mają też najszybszy Internet na świecie :) Poza tym layout wygląda jak amatorski blog o modzie (hmm, chyba nawet gorzej) na Wordpresie (tudzież platformie blogowej) z darmowym, nieumiejętnie zmodyfikowanym szablonem. Najbardziej przejrzysta jest chyba stopka, do której jednak trudno dojechać :)

  2. blabla 22 lutego 2012 at 12:40 Permalink

    jeśli ma to być serwis dla debili, to layout jest w sam raz, hehehe


Leave a Reply

No Trackbacks.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Hertz Google Doodle

W 155 rocznicę urodzin, niemiecki fizyk, Heinrich Hertz został uhonorowany przez Google "falowanym" Doodle. Heinrich Hertz, odkrywca fal elektromagnetycznych, stworzył...

Zamknij