27 lutego 2012 ~ 0 komentarzy

Przycisk Google +1 bije w Stanach rekordy, a jak jest w Polsce?

Przycisk Google +1 bije kolejne rekordyPrzycisk Google +1 w Stanach bije kolejne rekordy, przekraczając w grudniu, na subdomenie plusone.google.com liczbę ok. 60 milionów unikalnych wizyt. Od momentu, kiedy Google+ jest dostępny dla wszystkich, bez konieczności wcześniejszego otrzymania zaproszenia, jego przyrost jest gigantyczny. Trudno powiedzieć co przyciąga tak liczne rzesze amerykańskich internautów do G+. Może to znudzenie się Facebookiem, klikaniem „Like it”? Nie wiem. Pewne jest natomiast, że jeśli przyrost nowych użytkowników Google+ będzie utrzymywał się na stałym poziomie, niebawem będzie głośniej o nim również w Polsce. Obecnie popularność Google+ w naszym kraju nie jest szczególnie wysoka. Nie twierdzę również, że smuci mnie brak na G+ szanownej młodzieży, która „chwali” się na Facebooku czym popadnie, chciałbym natomiast znaleźć tam więcej moich znajomych.

 

Dlaczego przycisk Google +1 jest mało popularny w Polsce?

W chwili obecnej w Polsce przycisk Google +1 w stosunku do USA jest używany sporadycznie, jednak jakiś postęp z pewnością jest. Dlaczego tak się dzieje?
Odpowiedzi na to pytanie pewnie jest wiele. Według mnie największą przeszkodę stanowi sam Google a dokładniej konieczność posiadania poczty Gmail. Tak jak do wielu rzeczy przywiązujemy się również do naszych kont pocztowych. Większość z nas nie widzi potrzeby zmiany mejla.
Dla przykładu, aby kliknąć facebookowe „Lubię to” musimy być zalogowani na Facebooka, jednak w przeciwieństwie do Google+, możemy korzystać z dowolnej poczty. Jeśli byłby to jeden z głównych powodów małej popularności wśród internautów przycisku +1 może warto zwrócić uwagę pracownikom Google Polska na ten problem.
Postaram się nie zapomnieć zadać to pytanie przy najbliższym Google+ Hangout ze specjalistami Google.

 

Czy kliknięcia w Google +1 mają odzwierciedlenie w serpach?

Gdy w polskim Google pojawił się przycisk Google +1 z ciekawości zacząłem sprawdzać czy posiadanie +1-ynek jak i samo ich klikanie ma wpływ na pozycję w wynikach wyszukiwania. Niestety do tej pory nie doszukałem się żadnej poprawności, żadnego schematu. Przyznaję, że nie przestałem klikać z nadzieją, że w pewnym momencie Google uwzględni je w algorytmie.
Być może jest to wynik rosnącej liczby stron oferujących wymianę punktami +1, które z pewnością nie przypadły ekipie Google do gustu. Zasada działania jest prosta i można podzielić ją na kilka kierunków. Dwa główne to:
1. „Ty płacisz a my załatwiamy Ci +1-ynki przy Twoich stronach”
2. „Rejestrując się, dodajesz swoje strony przy których chcesz by pojawiły się +1-ynki w wynikach wyszukiwania. Warunkiem otrzymania punktów jest klikanie +1-ynek przy przedstawionych przez nas stronach innych użytkowników”.
Mądre prawda?
W Stanach ten „proceder” rozpoczął się wcześniej niż w Polsce i kwitnie o wiele silniej, a osoby oferujące taką wymianę zarabiają nie małe pieniądze. Być może w USA posiadanie dużej ilości +1-ynek ma wpływ na pozycję w wynikach wyszukiwania.
Może właśnie dlatego w Polsce Google wstrzymuje się z wprowadzeniem do algorytmu wpływu +1-ynek , chcąc wcześniej uporać się z „nieuczciwymi graczami”.
A jak to jest z polską wymianą +1-ynkami a dokładniej stronami oferującymi taką wymianę? Czy to w ogóle działa? Według mnie nie. Po pierwsze przedstawiane nam strony na których klikamy +1-ynkę często są „lichej” jakości, zdarzają się też strony porno. Po drugie (nie wiem czy taka sytuacja powtarza się nadal ponieważ przestałem korzystać z tego typu „pomocy”) zauważyłem, że Google systematycznie „wycinał” kliknięte przeze mnie +1-ynki. Prawdopodobnie znalazł już jakiś sposób na to.
Jeżeli masz inne zdanie na ten temat, bądź chciałbyś coś od siebie dodać, zapraszam do dyskusji w komentarzach.

Kategoria: Google+ | Tagi: ,

Autorem tekstu jest Wojtek Tyluś. Powyższy tekst jest moją osobistą opinią, mogę się mylić a Ty nie musisz się z nią zgadzać.

Witajcie na moim blogu

Blog Wojtka Nazywam się Wojtek Tyluś i jestem autorem tego bloga. Znajdziesz tutaj informacje dotyczące m.in.: SEO, serwisów społecznościowych, a także dowiesz się co słychać ciekawego w sieci. Wiadomości, które z jakiegoś powodu nie trafiły na bloga, znajdziecie śledząc moje profile społecznościowe, zwłaszcza na Facebooku oraz Google+. Zapraszam.

Loading Facebook Comments ...

Leave a Reply

No Trackbacks.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Tumblr. walczy z anoreksją

Platforma blogowa Tumblr. ogłosiła na swoim blogu rozpoczęcie walki z blogami promującymi samookaleczenia, anoreksję, bulimie i inne zaburzenia odżywiania oraz...

Zamknij