16 kwietnia 2013 ~ komentarzy 11

Spadek wejść z grafik Google nawet o 60 procent

Spadek wejść na stronę z grafik GooglePod koniec stycznia Google wypuścił aktualizację wyszukiwarki grafik, która polegała na zmianie wyświetlania zdjęć. Wiele wtedy mówiono o rychłym spadku odwiedzin stron właśnie poprzez Google Image Search. Według badań Define Media Group, przeprowadzonych na 87 stronach WWW, średni spadek ruchu z wyszukiwarki grafik Google, wyniósł 63%. Według testów najbardziej miały ucierpieć strony o tematyce Fashion & Lifestyle, Rozrywka, Wiadomości oraz Fotograficzne. Poniżej znajduje się wykres ze strony Define.

Spadek wejść na stronę z grafik Google

 

A miało być tak pięknie…

Spadek wejść? A według Google miało być zupełnie inaczej. Przytaczam stanowisko Google, które jest cytowane na stronie Define:

 

Strona źródłowa nie będzie już ładować się w iframe w szczegółowym widoku obrazu. (Nowy sposób) przyśpiesza doświadczenia użytkowników, redukuje obciążenie serwerów na stronie źródłowej i poprawia dokładność wskaźników dla webmasterów takich jak wejścia na stronę.

 

oraz:

Nazwa domeny jest teraz klikalna, a także dodano nowy przycisk, aby odwiedzić stronę obrazu. Oznacza to, że obecnie cztery klikalne cele zmierzające do źródła strony, a nie tak jak wcześniej tylko dwa. W naszych testach, widzieliśmy wzrost średniego współczynnika klikalności do witryny WWW.

 

Raz na wolce, a raz w klatce, walcz walcz walcz…

Sprawa jest prosta, nie załamujemy się i walczymy dalej. Co zatem można zrobić by poprawić nas współczynnik wejść na stronę poprzez wyszukiwarkę grafik Google?
1. Atrakcyjność zdjęć. Pamiętajmy, że to co pospolite już lub powoli zaczyna się przejadać. Posiadasz sklep internetowy z maszynkami do mięsa? Zrób zdjęcie maszynki np. z żabiej perspektywy najlepiej przy użyciu Fish Eye. Niech nasza maszynka do mięsa wygląda jak Ferrari wśród innych maszynek (przykład z ostatniego spotkania przy piwie w ramach SEMcampu ;) )
2. Jakość zdjęć. Wejdź teraz do wyszukiwarki grafik, wpisz interesującą Cię frazę i przeklikaj kilkanascie zdjęć. Zauważysz, że część z nich jest małych rozmiarów, przez co są nieczytelne lub po prostu nic na nich nie widać. W związku z tym mniej ludzi jest zainteresowanych dalszym poszukiwaniem na takiej stronie zdjęć. Wiesz już jak powinny wyglądać Twoje zdjęcia? Zupełnie odwrotnie!
3. Optymalizacja zdjęć. Bądź przed konkurencją krok dalej i myśl ALTernatywnie. Poprawna optymalizacja obrazków to prawda stara jak świat. Więcej o konieczności optymalizacji obrazków przeczytasz u mnie w temacie „Myśl ALTernatywnie„.

Działamy!

Kategoria: Google | Tagi: ,

Autorem tekstu jest Wojtek Tyluś. Powyższy tekst jest moją osobistą opinią, mogę się mylić a Ty nie musisz się z nią zgadzać.

Witajcie na moim blogu

Blog Wojtka Nazywam się Wojtek Tyluś i jestem autorem tego bloga. Znajdziesz tutaj informacje dotyczące m.in.: SEO, serwisów społecznościowych, a także dowiesz się co słychać ciekawego w sieci. Wiadomości, które z jakiegoś powodu nie trafiły na bloga, znajdziecie śledząc moje profile społecznościowe, zwłaszcza na Facebooku oraz Google+. Zapraszam.

Loading Facebook Comments ...

11 komentarzy to “Spadek wejść z grafik Google nawet o 60 procent”

  1. Marcin Nowak 16 kwietnia 2013 at 17:51 Permalink

    Mali przeboleją, bo muszą. Aczkolwiek nie wiem czy tak łatwo typowi wydawcy – głównie informacje i bieżączka pozwolą sobie na wykorzystywanie grafik na google w ten sposób

    • Wojtek Tyluś 16 kwietnia 2013 at 18:11 Permalink

      ta aktualizacja była bardzo nietrafioną z e strony Google. Teraz Image Search stał się wielką galerią zdjęć a nie wyszukiwarką.

  2. Mateusz@Turysta 16 kwietnia 2013 at 18:24 Permalink

    w teorii ja sam wchodzę czasem na strony z nowych grafik, ale ta nieswiadoma Cześć Po prostu kopiuje zdjęcia.

    Ruch z ramek moze i był ale był bezwartościowy

    • Wojtek Tyluś 16 kwietnia 2013 at 18:31 Permalink

      Ale przecież tutaj nie chodzi o ruch z ramek. Zresztą jak sam widzisz w poprzedniej wersji wyszukiwarki był w niektórych przypadkach o ponad 60% większy

  3. Tomasz Rachwał 16 kwietnia 2013 at 19:03 Permalink

    I kolejny raz Google pisze jedno a jak widać jest troszkę inaczej:P

  4. Webowy 17 kwietnia 2013 at 04:48 Permalink

    A może Google planuje jakąś płatną alternatywę i to na niej zostały przeprowadzone badania dot. klikalności? ;)

  5. Wilk 17 kwietnia 2013 at 06:39 Permalink

    Wcześniej zysk był obustronny, a teraz to zwykłe podbieranie contentu. Zawsze można blokować hotlinking.

    • Wojtek Tyluś 17 kwietnia 2013 at 10:46 Permalink

      podobno nie do końca hotlinking jest dobrze odbierany przez Google.

  6. songostylizator 18 kwietnia 2013 at 05:29 Permalink

    No niestety ale ja też obserwuję duże spadki wejść na stronę. Jeszcze 2 miesiące temu niby mały serwis ale miał dziennie minimum 250 uu (często przebijało 300) a teraz mimo rosnącej popularności (i większej bazie dobrych linków) w „peaku” jest tylko nieco ponad 200 uu i to tylko jednego dnia w tygodniu…Nie wiem co oni tam zrobili ale tylko pogorszyli ludziom oglądalność…A może prowadzą równolegle jakąś selekcję do przyszłych zmian?

  7. Woo-Cash 25 kwietnia 2013 at 10:45 Permalink

    „Spadek wejść? A według Google miało być zupełnie inaczej. Przytaczam stanowisko Google, które jest cytowane na stronie Define:

    Strona źródłowa nie będzie już ładować się w iframe w szczegółowym widoku obrazu. (Nowy sposób) przyśpiesza doświadczenia użytkowników, redukuje obciążenie serwerów na stronie źródłowej i poprawia dokładność wskaźników dla webmasterów takich jak wejścia na stronę.”

    Ktoś tu chyba nie umie czytać. Przecież cytat ten wyraźnie dotyczy poprawy DOKŁADNOŚCI wskaźnika wejść, a nie poprawy WYSOKOŚCI samego wskaźnika. Chodzi tu wyłącznie o to, że teraz widać ile osób faktycznie weszło na stronę, nie dodają się „wejścia”, gdzie strona była w ramce, przykryta zdjęciem, a użytkownik faktycznie nigdy się na niej nie znalazł. Co wam po takich zakłamanych liczbach?

    • Wojtek Tyluś 25 kwietnia 2013 at 12:44 Permalink

      prócz cudzych „zakłamanych liczb” wiele osób przekonało się na własnej skórze o tym „zakłamaniu”.


Leave a Reply

No Trackbacks.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Nadchodzi koniec kupowania linków

Ile to już razy zapowiadano, że nie będzie niczym nadzwyczajnym kiedy to młodszy pozycjoner zapyta starszego kolegi po fachu "kupowanie...

Zamknij