13 lutego 2012 ~ komentarzy 11

Sprawny popiera i pokazuje jak i gdzie kupować linki? WTF?

Kupowanie linkówW dniu dzisiejszym na stronie SprawyMarketing.pl ukazał się artykuł sponsorowany pt. „Automatyzacja SEO. Systemy kupna i sprzedaży linków na polskim rynku”. Jak sam tytuł wskazuje w artykule tym jest mowa o systemie sprzedaży linków. WTF? Czy redakcję sprawnego ominęły ostatnie wydarzenia związane z karami Google za …kupowanie linków? Nie będę roztrząsał się nad tym czy to ich system czy nie, czy ja mam czyste sumienie czy nie,  zastanawia mnie natomiast fakt, jak to się stało, że redakcja sprawnego na łamach swojej (poważanej w świecie SEO) strony może popierać tą drogę zdobywania linków?

W artykule padają m.in. takie stwierdzenia:

Najprostszą receptą na to, by nadążyć za dynamicznym rynkiem SEO i zdobywać systematycznie jakościowe linki, jest ich kupowanie.

oraz

Zarabianie na sprzedaży linków powinno być proste i dostępne dla każdego, nawet osób nie posiadających specjalistycznej wiedzy z zakresu e-commerce. Tylko platforma, która w sposób łatwy i intuicyjny (jakże nadużywane słowo!) pozwoli zarobić blogerom, graczom i administratorom serwisów, ma szansę na pozyskanie zainteresowania.

Chciałbym spytać – a jakie znaczenie ma to czy link jest tani czy drogi, na dobrej stronie czy złej? Kupowanie link jest oficjalnie zabronione przez Google i jak można było przekonać się w ostatnim czasie nie ma wyjątków od tej reguły. Tym bardziej dziwi mnie postawa sprawnego, że wyraziła zgodę na zamieszczenie tego artykułu sponsorowanego.

 

Gwarancja zysków?

Autorzy tego artykułu w kilku miejscach przeszli samych siebie. Jednym z ciekawszych stwierdzeń z ich strony jest zapewnienie o gwarancji zysków:

Gwarancja zysków
Serwis w automatyczny sposób łączy wydawców i pozycjonerów, dając obu stronom wymierne korzyści i zapewniając precyzyjną selekcję partnerów biznesowych, na bieżąco monitoruje stan naszej strony i jeśli zajdą w niej negatywne zmiany, może on zostać usunięty z katalogu.

A może to artykuł – prowokacja? Chciałbym w to wierzyć. Jeśli nie to gratuluję podejścia do sprawy redakcji Sprawnego Marketingu.

Kategoria: SEO | Tagi:

Autorem tekstu jest Wojtek Tyluś. Powyższy tekst jest moją osobistą opinią, mogę się mylić a Ty nie musisz się z nią zgadzać.

Witajcie na moim blogu

Blog Wojtka Nazywam się Wojtek Tyluś i jestem autorem tego bloga. Znajdziesz tutaj informacje dotyczące m.in.: SEO, serwisów społecznościowych, a także dowiesz się co słychać ciekawego w sieci. Wiadomości, które z jakiegoś powodu nie trafiły na bloga, znajdziecie śledząc moje profile społecznościowe, zwłaszcza na Facebooku oraz Google+. Zapraszam.

Loading Facebook Comments ...

11 komentarzy to “Sprawny popiera i pokazuje jak i gdzie kupować linki? WTF?”

  1. sda 13 lutego 2012 at 17:16 Permalink

    w.w. artykuł pojawił się też na webhosting.pl (2012-02-06 09:57):

    http://webhosting.pl/Automatyzacja.SEO.Systemy.kupna.i.sprzedazy.linkow.na.polskim.rynku

  2. Piotr 13 lutego 2012 at 18:16 Permalink

    Nie ma chyba pozycjonera, który osiąga efekt przy respektowaniu 100% zasad Google. Powiem więcej, pozycjonowanie przy przestrzeganiu ich zasad jest praktycznie niemożliwe.
    kupowanie linków – złe
    katalogi – złe
    precle – złe
    spamowanie komentarzy – złe
    spamowanie forow – złe
    swl – złe
    wymiana linkami – złe
    itd itp
    Kupowanie linków – normalna czynność w pozycjonowaniu, co z tego że poleciało kilka serwisów (nawet tych większych) – ważne ile NIE poleciało.

    A artykuł na sprawnym wygląda na jakiś sponsorowany.

  3. Wojtek 13 lutego 2012 at 18:31 Permalink

    Piotrze, w zupełności się z Tobą zgadzam jednak pisanie na takiej stronie w taki sposób o takich systemach, nawet jeśli jest to tylko „artykuł sponsorowany” to chyba jednak lekka przesada.
    Takie jest moje zdanie, takie też przedstawiłem.

  4. Maciej Janas 14 lutego 2012 at 10:36 Permalink

    Piszę jako redaktor Sprawnego. Nie bardzo rozumiem całe to oburzenie, Sprawny nie jest prywatnym blogiem pisanym w wolnym czasie, jest przedsięwzięciem biznesowym jak inne media, a jego utrzymywanie kosztuje (choćby wynagrodzenie dla redaktora). Tymczasem dzięki publikacji reklam możemy pokryć choć część kosztów funkcjonowania serwisu i publikować treści redakcyjne. Dlaczego wymagasz od nas, byśmy poświęcali swoją pracę zupełnie za darmo?

    Artykuł był i jest oznaczony jako sponsorowany, zawiera treści dostarczone przez reklamodawcę, a za takie treści wydawcy nie odpowiadają. Ponieważ faktycznie nie wszyscy zauważyli adnotację „artykuł sponsorowany” (być może ze względu na dość sprytnie dobrany przez reklamodawcę tytuł), dodaliśmy jeszcze wyraźniejsze oznaczenie.

  5. Wojtek 14 lutego 2012 at 11:10 Permalink

    Witaj Macieju, dziękuję za zabranie głosu.

    Tak jak można przeczytać powyżej ja zauważyłem od razu, że jest to artykuł sponsorowany, nie chodzi mi o fakt konieczności zarabiania. Żyć trzeba.

    Tak jak napisałem powyżej dziwi mnie tylko fakt, jak mogliście zamieścić wpis dotyczący tego co jest oficjalnie przez Google zabronione?
    Wiadomym jest, że „trzeba” czasem wspomagać się różnymi metodami, często zakazanymi jednak przejście na porządek dzienny do „kupowania linków” na Sprawnym jest już nie halo. Aż strach pomyśleć co niedługo znajdzie się na stronie jak przyjdą cięższe „finansowe” czasy.

    Może czasem warto mimo wszystko weryfikować treść artykułów sponsorowanych? Sprawny jest poważany w świecie SEO ale nie tylko, czytają go też początkujący webmasterzy oraz zupełni amatorzy. Jakie wnioski wyciągną z artykułu, gdzie zachęca się do Black Hat SEO?

    Pozdrawiam

    • Maciej Janas 14 lutego 2012 at 11:25 Permalink

      „Jakie wnioski wyciągną z artykułu, gdzie zachęca się do Black Hat SEO?”

      Że to opinia reklamodawcy?

      Nasze poglądy zawieramy wyłącznie w tekstach redakcyjnych.

      • Wojtek 14 lutego 2012 at 11:32 Permalink

        W takim razie czekam na artykuły sponsorowane o treściach neonazistowskich i dziecięcej pornografii… Przecież to opinia reklamodawcy a kasa jest kasa.

        A tak całkiem poważnie skoro już jesteś, spytam o Twoje stanowisko odnośnie kupowania linków – popierasz czy jesteś przeciwny?

        Ani tutaj ani na Sprawnym nie wypowiedziałeś się na ten temat pisząc ogólnikowo.

        • Maciej Janas 14 lutego 2012 at 11:53 Permalink

          „W takim razie czekam na artykuły sponsorowane o treściach neonazistowskich i dziecięcej pornografii… Przecież to opinia reklamodawcy a kasa jest kasa.”

          Przy pisaniu poprzedniego komentarza przeszło mi nawet przez głowę, żeby napisać, że „nie odpowiadamy za treść ogłoszeń, *oczywiście o ile jest zgodna z prawem*”, ale uznałem, że nie będę zaśmiecał komentarzy takimi oczywistościami. No ale widzę, że bardzo chcesz ukąsić, skoro posuwasz się do argumentów o pedofilach ;-).

          Tym bardziej, że Wskazówki dla Webmasterów Google NIE SĄ OBOWIĄZUJĄCYM PRAWEM. Tylko regulaminem usługi świadczonej przez prywatną firmę. A że usługa ta ma w Polsce praktycznie monopolistyczną pozycję, to inna sprawa.

          To jest też częściowo odpowiedź na pytanie o moje poglądy dotyczące kupowania linków: przestrzeganie/nieprzestrzeganie Wskazówek dla Webmasterów NIE JEST kwestią moralności, tylko zarządzania ryzykiem. To znaczy, że tam gdzie white hat może być skuteczne, nawet jeśli wymaga rozsądnie większych nakładów pracy, rekomendowałbym white hat. (Zresztą ponieważ Google stale łata dziury w algo, to nakłady pracy na black hat mogą w długim okresie okazać się większe). Tam gdzie konkurencja stosuje black hat, masz do wyboru – poddać się albo nagiąć Wskazówki, a decyzja powinna każdorazowo uwzględniać rachunek zysków i kosztów (ryzyko to też koszt).

          Do tematu zarządzania ryzykiem należy też ocena poszczególnych metod gray/black hat: te łatwo wykrywalne w algorytmiczny sposób oczywiście nie są nigdy dobrym wyborem.

          • Wojtek 14 lutego 2012 at 12:34 Permalink

            Nie chciałem ukąsić, po prostu podałem skrajny przykład, który i tak by nie przeszedł zarówno na Waszej stronie jak i pewnie na żadnej innej o tej tematyce ;)

            Dziękuję za odpowiedź na moje pytanie, jest trochę wymijająca ale w zupełności mi wystarczy.

            P.S.
            Zadnia nt. Waszej publikacji nie zmieniłem :)

            Pozdrawiam

  6. Maciej Janas 14 lutego 2012 at 12:58 Permalink

    „Zadnia nt. Waszej publikacji nie zmieniłem :):”

    Nie jestem pewien, czy impregnacja na argumenty powinna być powodem do dumy, ale OK ;-).

  7. Wojtek 14 lutego 2012 at 13:03 Permalink

    W tym przypadku dla mnie jest ;)

    W takim razie czekam na teksty redakcyjne.

    Pozdrawiam serdecznie.


Leave a Reply

No Trackbacks.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Kurs Google Analytics

Dziś chciałbym polecić wszystkim webmasterom, którzy lubią analizować statystyki odwiedzin swoich witryn, darmowy kurs Google Analytics, przygotowany przez Mariusza Gąsiewskiego....

Zamknij